Art. 116 Ordynacji podatkowej — odpowiedzialność zarządu za podatki spółki
Urząd skarbowy nie musi Cię pozywać. Gdy spółka nie zapłaciła podatku, a egzekucja z jej majątku nic nie dała, organ wydaje decyzję przenoszącą odpowiedzialność na członków zarządu. Procedura jest inna niż przy artykule 299 KSH i rządzi się własnymi terminami.
Na czym polega ta odpowiedzialność
Ordynacja podatkowa zna instytucję odpowiedzialności osób trzecich za cudze zobowiązania podatkowe. Artykuł 116 stosuje ją do członków zarządu spółek kapitałowych: jeżeli egzekucja zaległości podatkowych z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, za te zaległości odpowiadają solidarnie członkowie zarządu.
Odpowiedzialność obejmuje zaległości z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia obowiązków członka zarządu. Podobnie jak w KSH, decyduje więc moment powstania długu, a nie moment, w którym urząd się o niego upomniał.
Czym różni się od art. 299 KSH
Skutek bywa ten sam — prywatny majątek — ale droga jest zupełnie inna i to ma praktyczne znaczenie:
- Nie ma pozwu, jest decyzja. Organ podatkowy prowadzi postępowanie w sprawie odpowiedzialności osoby trzeciej i wydaje decyzję. Bronisz się więc odwołaniem w trybie administracyjnym, a dopiero potem skargą do sądu administracyjnego — nie przed sądem cywilnym.
- Inne terminy. Rządzą tu przepisy Ordynacji o przedawnieniu prawa do wydania decyzji o odpowiedzialności oraz przedawnieniu samego zobowiązania, a nie trzyletni termin z Kodeksu cywilnego.
- Inna przesłanka zwalniająca. Obok terminowego wniosku o upadłość i braku winy pojawia się możliwość wskazania mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości w znacznej części.
Konsekwencja praktyczna: terminy administracyjne na odwołanie są krótkie i nieprzywracalne bez ważnej przyczyny. Pismo z urzędu w tej sprawie to nie korespondencja, którą można odłożyć „na później" — od dnia doręczenia biegnie zegar.
Jak można się uwolnić
Członek zarządu nie odpowiada, jeżeli wykaże jedną z okoliczności:
- We właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub otwarto postępowanie restrukturyzacyjne. To ta sama przesłanka co w KSH i te same pułapki — kluczowe jest ustalenie, kiedy spółka stała się niewypłacalna.
- Niezgłoszenie wniosku nastąpiło bez jego winy.
- Wskazanie mienia spółki, z którego egzekucja pozwoli zaspokoić zaległości w znacznej części.
Ciężar wykazania tych okoliczności spoczywa na członku zarządu. Organ musi jedynie udowodnić bezskuteczność egzekucji wobec spółki i to, że dana osoba pełniła funkcję w odpowiednim okresie.
A co ze składkami ZUS
Przepisy o systemie ubezpieczeń społecznych odsyłają w sprawie odpowiedzialności za nieopłacone składki do zasad z Ordynacji podatkowej. W praktyce oznacza to, że zarząd może odpowiadać za zaległości składkowe spółki na analogicznych warunkach jak za podatki.
Dlatego przy narastających składkach warto reagować wcześniej, zanim sprawa wejdzie na etap odpowiedzialności osobistej — najprostszym narzędziem jest układ ratalny z ZUS, który wstrzymuje egzekucję i porządkuje spłatę.
W sprawach zadłużonych spółek te trzy podstawy — art. 299 KSH, art. 116 Ordynacji i przepisy o składkach — bardzo często występują równolegle. Obrona prowadzona osobno na każdym froncie bywa nieskuteczna, bo wszystkie opierają się na tym samym pytaniu: kiedy należało złożyć wniosek o upadłość.