Czy długi firmy się przedawniają?

Wielu przedsiębiorców biorących udział w naszych szkoleniach żyje w przekonaniu, że nieopłacone faktury z przeszłości w pewnym momencie po prostu znikają w mrokach historii. Nic bardziej mylnego. W świecie biznesu, w którym obracamy się na co dzień w ramach inicjatywy Firma bez długów, przedawnienie to potężne, ale i bardzo zdradliwe narzędzie prawne. Przedawnienie nie oznacza magicznego anulowania długu. Sprawia ono jedynie, że zobowiązanie przekształca się w tak zwane zobowiązanie naturalne. Wierzyciel nadal ma prawo prosić o zapłatę, a nawet wpisać Twoją firmę do rejestru dłużników (BIG), jednak traci możliwość skutecznego wyegzekwowania pieniędzy za pomocą wyroku sądowego i komornika. Aby jednak ta prawna tarcza zadziałała, jako przedsiębiorca musisz spełnić jeden kluczowy warunek, o którym wielu zapomina.

Trzyletni standard i niebezpieczne wyjątki

Zasadniczo, w relacjach między przedsiębiorcami (B2B), obowiązuje trzyletni termin przedawnienia roszczeń. Obejmuje on wszelkie roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, czyli przede wszystkim niezapłacone faktury za towary, usługi czy raty leasingowe. Termin ten zaczyna biec od dnia, w którym zobowiązanie stało się wymagalne – najczęściej jest to dzień następujący po terminie płatności wskazanym na dokumencie księgowym.

Prawo gospodarcze pełne jest jednak istotnych szczegółów. Warto pamiętać o terminach skróconych, które mogą działać na Twoją korzyść. Przykładowo, roszczenia z tytułu umowy sprzedaży w ramach prowadzonej działalności przedawniają się już po dwóch latach, a roszczenia z umowy przewozu – zaledwie po roku. Należy też bezwzględnie pamiętać o zasadzie przedłużenia terminu do końca roku kalendarzowego. Jeśli Twoja niezapłacona faktura formalnie przedawniłaby się w czerwcu 2026 roku, ustawa wydłuża ten czas do 31 grudnia 2026 roku. Daje to wierzycielom dodatkowe miesiące na złożenie pozwu, dlatego końcówka roku w sądach gospodarczych to zawsze czas zmasowanego spływu nakazów zapłaty.

Brutalna prawda o sądach gospodarczych

To jest ten moment szkolenia, w którym wielu przedsiębiorców uświadamia sobie skalę ryzyka. W przypadku konsumentów (osób prywatnych) sądy mają obecnie obowiązek z urzędu badać, czy dług nie jest przedawniony. Jeśli jest – powództwo zostaje automatycznie oddalone. Jednak w twardych relacjach biznesowych ta tarcza ochronna nie istnieje!

Sąd gospodarczy nie sprawdzi za Ciebie, czy faktura od Twojego dostawcy z 2019 roku uległa przedawnieniu. Jeśli wierzyciel wniesie pozew, a Ty zignorujesz korespondencję z sądu lub w swoim sprzeciwie nie napiszesz wprost magicznej formułki: „podnoszę zarzut przedawnienia”, sąd wyda nakaz zapłaty. Chwilę później komornik skutecznie zablokuje Twoje firmowe konta. Prawo wymaga od przedsiębiorców podwyższonej staranności. Twoja bierność to najprostsza droga do konieczności zapłaty starego, przeterminowanego długu, do którego doliczone zostaną gigantyczne koszty procesu i zastępstwa procesowego.

Przerwanie biegu, czyli e-mail, który kosztuje majątek

Najdroższym błędem, przed jakim przestrzegamy na naszych warsztatach, jest nieświadome przerwanie biegu przedawnienia. Wierzyciele i wyspecjalizowane kancelarie obsługujące sektor B2B doskonale wiedzą, jak nakłonić dłużnika do błędu. Wystarczy, że w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty wyślesz maila z prośbą o rozłożenie zaległości na raty, poprosisz o anulowanie odsetek lub przelejesz na konto wierzyciela choćby ułamek zaległej kwoty.

W świetle prawa dokonujesz w ten sposób tak zwanego niewłaściwego uznania długu. Skutek jest natychmiastowy i katastrofalny dla Twoich finansów: zegar przedawnienia zostaje brutalnie wyzerowany i całe odliczanie rozpoczyna się od nowa. Zanim więc podejmiesz dialog z wierzycielem w sprawie starej faktury, przeanalizuj dokumenty. W biznesie milczenie często bywa złotem, a odpowiednio wniesiony zarzut przedawnienia – najskuteczniejszą formą ochrony wypracowanego kapitału Twojej firmy.

Skorzystaj z darmowej konsultacji prawnej!

Zadzwoń i umów się na konsultację!